sobota, 11 sierpnia 2018

Huile Prodigieuse OR - Nuxe

O multifunkcyjnym suchym olejku z Nuxa słyszałam od dawna. Zniechęcała mnie jednak do niego cena. W końcu się zdecydowałam na zakup ("raz się żyje") i od razu się w nim zakochałam! 

Co zwraca uwagę przy pierwszym (każdym) użyciu tego produktu? Zapach! Piękny, urzekający, pachnący gorącymi piaskami i ciepłym morzem. Kojarzy mi się także z kolorowymi Indiami (chociaż nigdy nie wyjechałam poza obręb Europy). Ten zapach mnie odurza i wprowadza w błogi nastrój. 

Przy pierwszym wyborze wersji olejku, kupiłam ten z brokatem do twarzy, ciała i włosów, gdyż jak wielokrotnie tu pisałam jestem typową "sroką" i wszystko co się świeci zwraca moją uwagę. I tu spotkało mnie kolejne, bardzo pozytywne zaskoczenie. Brokat, chociaż w opakowaniu wydaje się intensywny, jest bardzo delikatny i drobny. Pięknie komponuje się z opalenizną. Zwraca subtelnie uwagę ale nie jest narzucającym się elementem. Spokojnie można tego olejku użyć również idąc do pracy i nie wzbudzając pytań czy nie pomyliły nam się okoliczności i okazje. 

Olejek bardzo szybko się wchłania, nadaje się do całego ciała. Nawet włosów zbytnio nie obciąża jeśli nałożyć go z umiarem i rozsądkiem. 

Kocham ten olejek zarówno w wersji z brokatem jak i bez niego. 

środa, 8 sierpnia 2018

Tone Up Sun Tint SPF50+ PA+++ - Skin79

Wakacje w pełni. I upały w pełni. Słońce praży niemiłosiernie nie tylko podczas wakacji nad Adriatykiem. Stąd bardzo ważna jest ochrona przeciwsłoneczna. 

Krem Tone Up Sun Tint SPF50+ PA+++ kupiłam żeby spróbować czegoś nowego po wielokrotnym kupowaniu Kremu Ochronnego Waterproof Sun Gel.

Krem polecany jest szczególnie kobietom o skórze suchej, zmęczonej, poszarzałej. Jest bardzo lekki. Wygląda trochę jak pomieszanie kremu do twarzy z odrobiną kremu BB oraz rozświetlaczem. 

Bardzo szybko się wchłania, można go stosować zarówno z kremami BB jak i cięższymi podkładami. Działa nawilżająco, regenerująco  i przeciwzmarszczkowo. Jego niewielkie rozmiary pomagają w "upchaniu" go do damskiej torebki.

Jego jedyną wadą w porównaniu z kremem ochronnym Waterproof Sun Gel  jest kształt tubki, której nie da się postawić na szafce, czy lustrze. Ten krem musi po prostu leżeć. Osobiście troszeczkę drażni mnie jednak lekkie zabarwienie i rozświetlenie które uzyskujemy używając tego kremu, ale podejrzewam, że może być to taką samą wadą jak i zaletą. Tak na prawdę nie ma się do czego przyczepić. Polecam ten produkt z czystym sumieniem!

sobota, 4 sierpnia 2018

Crème Prodigieuse - Nuxe

Dla osób mi bliskich nie jest tajemnicą, że od kilku miesięcy jestem szalenie zakochana w kosmetykach Nuxa, w suchym olejku, kremach i balsamach. 

Co jest dla mnie zaskakujące - jako osoba preferująca bezzapachowe kosmetyki najbardziej zakochałam się w zapachu tych kosmetyków. Jestem w nim szalenie, obłąkańczo zakochana. Kupiłam już kilka zestawów. Suchy olejek, suchy olejek ze złotymi drobinkami, żel pod prysznic, peeling, świeczka i perfuma. Wszystko w tej samej gamie zapachowej. 

Jak na razie moich oczekiwań nie spełnił jedynie Crème Prodigieuse. Krem nawilża i osuwa oznaki zmęczenia. Jest dedykowany pielęgnacji skóry normalnej i mieszanej. Co mi nie pasuje? Dla mnie jest po prostu zbyt mało nawilżający, chociaż podejrzewam, że niewiele osób ma tak suchą i wymagającą skórę jak moja. 

Kolejną wadą jest tubka, z której mimo wielu chęci, nie da się wycisnąć całości kosmetyku. Trzeba ją po prostu rozciąć. 

Z zalet na pewno mogę podać boski zapach...

sobota, 28 lipca 2018

Natural aroma rose wood mask sheet - TONYMOLY

Ostatnio, podczas kolejnej wizyty w drogerii Pigment, nie mogąc się powstrzymać, kupiłam kolejne kilka maseczek w płachcie. Długo się zastawiałam nad Natural Aroma Rose Wood. Dlaczego? Ponieważ zraziłam się do maseczek o mocnym, sztucznym zapachu róż. W ogóle nadmiar zapachów zaczął mi ostatnio mocno przeszkadzać. 

Na szczęście nie zwiodłam się na tej maseczce. Jej zapach jest bardzo delikatny, prawie niewyczuwalny, co uznałam za ogromną zaletę. Z tego co wyczytałam maskę stworzono z celulozowych komórek eukaliptusowych. Nie jestem w stanie tego zweryfikować. Mogę jednak stwierdzić, że maska jest bardzo delikatna, przylega do ciała niczym druga skóra. Naprawdę przyjemnie się ją trzyma na twarzy. Trzeba jednak bardzo delikatnie ją rozkładać, żeby jej nie ponaciągać, zniszczyć.

Na pewno wrócę do tej maseczki. Dzięki olejkowi z róży, ma właściwości mocno nawilżające i nadaje się znakomicie do skóry suchej. Jak pisałam, dla mnie dodatkowym atutem jest jej bardzo delikatny zapach. 

sobota, 21 lipca 2018

Aloe vera Hidramante Para Manos y unas - Ejove

Krem do rąk z Wysp Kanaryjskich czekał na opis ponad rok. Jakoś mi zeszło... oszczędzałam go... szanowałam... lubiłam i w końcu zużyłam. W tym roku niestety nie udało mi się go kupić ponownie. 

Krem nie jest duży - zaledwie 50 ml zamknięte w wygodnej tubie. Ma bardzo delikatny zapach i błyskawicznie się wchłania. Przeznaczony jest zarówno do pielęgnacji skóry dłoni jak i paznokci. Mały drobiazg, ale cieszy. Jako wielka fanka kremów do rąk - byłam z niego bardzo zadowolona. 

sobota, 14 lipca 2018

Vitamino Color A-OX - L'Oreal

Szampon Loreal Serie Expert Vitamino Color AOX, jak większość tego typu kosmetyków, kupiłam w czasie jednej z wizyt w salonie fryzjerskim. Został mi polecony w "zastępstwie" za szampon "rewelacyjny" którego chwilowo nie było. 

Szampon miał chronić kolor włosów farbowanych i delikatnie je oczyszczać. Uczciwie muszę przyznać, że nie bardzo miałam na co narzekać podczas jego używania, jednak też nie było rewelacji. Nie zauważyłam żadnej różnicy między tym szamponem a szamponami drogeryjnymi - poza (oczywiście) ceną. Czasami nawet wydawało mi się, że szampon nie do końca sobie radzi z odczyszczeniem moich mocno przetłuszczających się włosów. Ale równie dobrze mogę to zwalić na karb moich codziennych pobudek o 4 rano i po prostu nieuważnym myciu włosów (w końcu robiłam to przed pierwszą kawą;-)

Podsumowując: szampon nie był zły, ale ja do niego na pewno już nie wrócę. 

sobota, 7 lipca 2018

Kerastase Reflection Chromatique - Kerastase, L'Oreal

Kerastase Reflection Chromatique to maska do włosów uwrażliwionych i koloryzowanych. To pierwsza maska, którą opisuje na blogu z Kerastase ale jedna z kilku tej marki, których używałam w ciągu ostatnich lat. 

Na początku zaskoczyła mnie mocno swoją konsystencją, gdyż jest bardzo "lekka". Jest to zarówno jej zaletą jak i wadą. Zaleta, gdyż w ogóle nie obciążała mi włosów - a wada - ponieważ zużyłam ją stosunkowo szybko w porównaniu z poprzednimi maskami. 

Ma delikatny, przyjemny i nienarzucający się zapach oraz różowy kolor (ładnie współgra z odcieniem opakowania). Nakładamy ją na włosy po umyciu, chwilę trzymamy i spłukujemy. 

Maska przeznaczona jest do pielęgnacji włosów farbowanych. Wygładza łuskę włosa i regeneruje od środka. Dzięki zawartości filtrów UV, chroni włosy przed szkodliwym promieniowaniem oraz matowieniem. Włosy są po jej użyciu przyjemnie miękkie, nieobciążone i... po prostu ładne. Myślę, że mimo wysokiej ceny kosmetyków Kerastas - wrócę jeszcze do tej maseczki. 

sobota, 30 czerwca 2018

Czarna Marokańska maska do włosów - PLANETA ORGANICA

Czarną Marokańską maskę do włosów z Planeta Organica kupiłam wiele miesięcy temu w drogerii Pigment. Miałam duże wątpliwości, bo opakowanie jest duże - 300 ml. i co w sytuacji kiedy maska by mi zwyczajnie nie spasowała? Ale Pani w drogerii tak zachwalała, że postanowiłam zaryzykować i w ogóle nie żałuję. 

Opakowanie jest duże i starczyło mi na bardzo długi czas używania. Maska ma mocny, zielony butelkowy kolor i delikatny zapach. Co (dla mnie) nietypowe w ogóle nie obciążała mi włosów pomimo, że stosuje się ją również na skórę głowy. 

Zazwyczaj myłam rano włosy, nakładałam odżywkę, rozczesywałam tangle teezer, brałam prysznic i spłukiwałam odżywkę. Na dłużej nakładałam odżywkę tylko podczas kąpieli (zalecany czas trzymania jej na włosach to 5-10 minut). 

Maska zawiera organiczny olej arganowy, olej z neroli, olej laurowy oraz olej z czarnych oliwek. Jej główne zadanie to zapobieganie wypadaniu włosów i stymulacja ich wzrostu. Szczerze mówiąc nie mogę się za bardzo wypowiedzieć w tej kwestii. Nie zauważyłam jakiś szczególnych różnic, ale też nie używałam tej maski bardzo regularnie. Na pewno włosy po jej użyciu były miękkie, nieobciążone i przyjemne w dotyku. 

Kolejnym plusem używania maski może być pomoc w radzeniu sobie z łupieżem. Tego też nie mogę niestety potwierdzić, gdyż nie mam tego problemu. 

Na pewno wrócę do maski z Planeta Organica. Jeszcze nie zdecydowałam, czy kupię ponownie marokańską, czy wypróbuje inną ale na pewno ta jest warta wypróbowania.

sobota, 23 czerwca 2018

Krem do rąk ochronny - Dr. Konopka

Kilka miesięcy temu kremy Dr Konopki były wielkim hitem w mojej firmie. Każdy musiał mieć przynajmniej jeden. Kupowaliśmy go zarówno dla siebie jak i jako prezent dla mamy, siostry czy przyjaciółki. Jako wielka miłośniczka kremów do rąk, posiadająca ich całe tony, kupiłam i ja. 

Krem ma lawendowy kolor i delikatny lawendowy zapach. Bardzo szybko się wchłania. Zawiera 98,9% składników pochodzenia roślinnego w tym organiczny olej cedrowy  i lawendowy. Ma za zadanie zmniejszać podrażnienia i łuszczenie się skóry oraz stymulować jej regenerację. 

Ważną informacją dla niektórych może być fakt, że do stworzenia preparatu nie użyto żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. 

Teraz trochę minusów. Moje dłonie są bardzo wysuszone i wymagające. Krem okazał się dla mnie zbyt słaby i nie radził sobie dostatecznie z nawilżeniem. Wciąż miałam poczucie, że mam suche ręce. Do tego nie bardzo podoba mi się opakowanie, które po prostu jest mało wygodne. Pod koniec użytkowania bardzo ciężko jest wycisnąć resztkę kremu z opakowania. Myślę jednak, że dla mniej wymagających osób krem może okazać się fantastycznym wyborem. 

sobota, 16 czerwca 2018

Golden Snail Intensive EYE CREAM - SKIN79

Krem pod oczy z Ekstraktem ze ślimaka - Golden Snail Intensive EYE CREAM to jak na mój gust wielki niewypał. Dostałam go od koleżanki, częściowo zużyty, bo była mocno nim zawiedziona. Dała mi, bo może inny typ cery, inne potrzeby?... może mnie się przyda...?

Zużyłam do końca, trochę bo nie miałam komu już go przekazać, a trochę że nie lubię wyrzucać kosmetyków, a trochę bo wciąż chciałam mu dać szansę. Jakie widzę zalety? Dwie: nie uczula i starcza na dość długo. Co do całej reszty to nie zauważyłam żadnych super efektów. 

Krem jest reklamowany jako luksusowa linia anty-aging dla kobiet potrzebujących silnej regeneracji i widocznych efektów. Jego zadanie to odmładzanie, wygładzanie, kojenie i nawilżanie. Ma spowalniać procesy starzenia, wspomagać leczenie ran i zabliźnień. Skóra po jego użyciu powinna stać się bardziej gęsta, elastyczna i jaśniejsza.

Krem jest bardzo drogi (w końcu jest z linii ekskluzywnej). Używałam go dość długo bo kilka miesięcy - niestety nie zauważyłam żadnych super efektów. Nie twierdzę, że jest zły, ale dawał dokładnie taki sam efekt jak masło kawowe które używam od czasu do czasu pod oczy. Może rzeczywiście sprawdza się jak ktoś ma blizny lub przebarwienia, ale prawdę mówiąc ciężko mi polecić ten krem. 
To kolejny kosmetyk ze śluzem ślimaka po Black Snail All-in-One Cream z Mizona, który używałam i z którego nie jestem zadowolona. Widać nie bardzo do mojej skóry pasuje ten śluz. Jedynymi do tej pory produktami ze śluzem ślimaka, z których byłam bardzo zadowolona, są maseczki w płachcie, takie jak opisywana kiedyś na blogu Wrinkle Snail Mask z Dr.G

sobota, 9 czerwca 2018

Krem Ochronny Waterproof Sun Gel SPF50+ PA+++ - SKIN79

Krem Ochronny Waterproof Sun Gel SPF50+ używam od dłuższego czasu. Zużyłam wraz z rodziną już minimum 3 opakowania. Uważam, że jest to jeden z najlepszych produktów przeciwsłonecznych jakich używałam do tej pory. 

Na początku myślałam, że minusem jest jego wielkość w stosunku do ceny - 50 ml. Jednak po krótkim czasie uznałam jednak że to duża zaleta. Mieści się zarówno w damskiej torebce, niewielkim plecaku dziecka oraz walizce na wakacje (gdy mamy ograniczoną ilość wagową bagażu). 

Krem sprawdza się w każdych warunkach. Przetestowaliśmy go zarówno w Polsce jak i upalnej Chorwacji czy słonecznej Teneryfie. 

Świetnie się rozprowadza, jest też dość "lekki". Spokojnie nadaje się do użycia pod kremy BB czy podkłady. Nie brudzi też ubrań. Po prostu same zalety!

Krem działa nawilżająco, regenerująco i przeciwzmarszczkowo (!!!). Przeznaczony jest jednak do każdego typu cery, bez ograniczeń wiekowych.

Oparty jest na filtrach mineralnych i chemicznych.

sobota, 2 czerwca 2018

Fresh Garden Mask Aloe - SKIN79

Fresh Garden Mask Aloe to maseczka w płachcie, która jest już na polskim rynku od dłuższego czasu - to jedna z tych maseczek "pewniaków" do których często wracam. 

Bardzo dobrze nadaje się do skóry suchej, podrażnionej, skłonnej do zaczerwienienia. Ponieważ zawiera aloes - koi i nawilża skórę. Rozjaśnia także lekko cerę. 

Jak pisałam, jest to jedna z tych maseczek, których nie mam obaw używać. Nigdy mnie nie uczuliła i nie podrażniła. Ma delikatny, nienarzucający się zapach, co dla mnie jest dodatkowym plusem.

Polecam! 

sobota, 26 maja 2018

Super Food Capsule Pack Blackberry - HOLIKA HOLIKA

Holika Holika Super Food Capsule Pack Blackberry to kolejna "jednorazowa" nawilżająca maseczka całonocna opisywana na tym blogu. Pierwszą w kolejności opisania (aczkolwiek nie używania) była Super Food Capsule Pack See Grape (z zielonym kawiorem). Tym razem do opisu została wybrana maseczka z jeżyną. 
Nie da się nie ukryć, że jestem wielką fanką tych maseczek. Stosunkowo niedrogie, starczają na ok. tydzień używania, dzięki ich niewielkiej pojemności można je często zmieniać. Z mojego punktu widzenia - same plusy. 
Maseczka ma lekko różowe zabarwienie i jest bardzo lekka. Z powodzeniem można jej używać na noc zamiast kremu. Jej zadaniem jest ujędrnienie, wygładzenie skóry twarzy i rozświetlenie. Jest dedykowana do skóry poszarzałej i zmęczonej.

sobota, 19 maja 2018

Nawadniający krem Organic Flowers Water Cream - WHAMISA

Nawadniający krem Organic Flowers Water Cream z Whamisy kupiłam po zużyciu kremu Organic Flowers Nourishing Cream Day & Night. Krem ten poleciła mi koleżanka jako bardzo mocno nawilżający i lekki. Muszę przyznać, że rzeczywiście taki jest. Rzadko można spotkać tak lekki i tak szybko wchłaniający się, a jednocześnie mocno nawilżający kosmetyk. 

Ten krem jest troszkę inny i troszkę inaczej działa niż Organic Flowers Nourishing Cream Day & Night. Przy tak suchych skórach jak moja, może nie dawać odpowiedniego nawilżenia i może się okazać, że czasami trzeba będzie użyć jeszcze innego kremu. Jednak jego dużą zaletą jest to, że jak już pisałam jest lekki, bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż. 

W kremie znajdziemy wyciąg z ryżu o działaniu przeciwstarzeniowym i łagodzącym stany zapalne oraz olej z marchwi króry m.in pomaga w naprawie uszkodzonych tkanek. 

Jednym z zadań tego kremu jest opóźnianie pojawienie się zmarszczek oraz przebarwień. 

Jedyną rzeczą, która mnie w tym produkcie momentami irytuje jest to, że czasami się rozwarstwia, mimo wszystko to bardzo dobry krem i warto go kupić, chociaż cena regularna w przypadku kosmetyków WHAMISY jest zaporowa (niestety często też w promocji).

Niektórym może przeszkadzać zapach tego kremu. Koleżanka stwierdziła, że nie byłaby w stanie go używać właśnie z powodu jego zapachu. Mnie nie przeszkadza, chociaż jest bardzo "specyficzny". Na szczęście szybko przestaje być wyczuwalny.
Pozostałe kosmetyki z serii opisane na blogu:

sobota, 12 maja 2018

Super Food Capsule Pack See Grape - HOLIKA HOLIKA

Holika Holika Super Food Capsule Pack See Grape to "jednorazowa" nawilżająca kapsułka całonocna z zielonym kawiorem o pojemności 10 ml. 

Dlaczego "jednorazowa"? Pewnie dlatego że jest zapakowana w opakowanie, którego nie da się szczelnie zamknąć. Po prostu odklejamy górę i tyle... maseczkę należy zużyć. 

W moim przypadku jednak maseczki starcza na ok tydzień regularnego używania a muszę zaznaczyć, że skórę mam suchą i wymagającą. 

Na początku zastanawiałam się czy warto wydać 14-16 zł na jeden raz. Teraz już nie mam takich wątpliwości. Żałuję, że nie da się kupić tych maseczek w większej wersji. Moja skóra bardzo je lubi! 

sobota, 5 maja 2018

Isofill Serum. Focus rides - Uriage

Kilka miesięcy temu opisywałam zestaw Uriage który kupiłam: krem, mini serum i kosmetyczka.  Wtedy skupiłam się głównie na kremie - teraz czas na serum. 
Serum to tak naprawdę jedynie próbka - 10 ml zamknięta w zgrabnym, estetycznym i praktycznym opakowaniu z pompką. Starczyło mi go dokładnie na tydzień wakacji. Nie jest to może długi czas testowania ale wytaczający, żeby  stwierdzić czy chce się wrócić do produktu, czy nie. 
Serum Uriage spełniło moje oczekiwania. Bardzo ładnie i szybko się wchłaniało nie zostawiając tłustej warstwy. Skóra wydawała się być napięta i nawilżona. Posiadało też bardzo ładny, delikatny zapach. Moja skóra bardzo polubiła ten produkt, więc będę się starała kupić to serum w "normalnym" - niepromocyjnym opakowaniu. Jest wart polecenia i wypróbowania. 

sobota, 28 kwietnia 2018

Aloe Vera. Gel Puro - Ejove

Żel Ejove Aloe Vera - gel puro 100% pulpa to w czystej postaci aloes z wysp kanaryjskich. Nie ma specjalnego zapachu - raczej naturalny. Powiedziałabym nawet że nie pachnie ładnie i co wrażliwszym osobom może ten zapach przeszkadzać. 

Ma delikatnie płynno - żelową konsystencję. 

Bardzo dobrze się wchłania i łagodzi podrażnienia. Polecam wszystkim, którzy wybierają się na wyspy Kanaryjskie lub mają możliwość zakupu tego produktu.  Naprawę warto. 

sobota, 21 kwietnia 2018

Organic Flowers Nourishing Cream Day & Night - Whamisa

Odżywczy krem na dzień i na noc z Whamisy kupiłam razem z całą serią kosmetyków:

Muszę przyznać, że mimo że część kosmetyków z Whamisy nie przypadła mi do gustu, to w kremie do twarzy zakochałam się od pierwszego użycia. Pasowało mi w nim dosłownie wszystko, od konsystencji, zapachu, po przeznaczenie (krem nadaje się na noc i na dzień) i stopnia nawilżenia.  
Krem nie należy do tanich kosmetyków, więc warto "polować" na niego np na stronie Skin79 podczas promocji. Bardzo dobrze się wchłania i nawilża skórę twarzy. Co ważne - jest bardzo wydajny a tubkę z łatwością wyciśniemy do samego końca. 

Krem  jest polecany dla skóry wrażliwej, suchej, normalnej, mieszanej, pozbawionej blasku oraz dojrzałej.

sobota, 14 kwietnia 2018

One step moisture up pad - COSRX

One step moisture up pad to pomysł na lekki peeling i nawilżenie skóry dla osób, które albo nie mają zbyt wiele czasu, albo nie lubią nadmiernego "miziania" po swojej twarzy. W opakowaniu jest 70 płatków nawilżających nasączonych kwasem hialuronowym, propolisem i naturalnym BHA. 
Kwas BHA w łagodny sposób pomaga usunąć martwe komórki naskórka bez podrażniania. Płatki są dwustronne. Z jednej strony mają lekko wytłoczony wzór, z drugiej strony są zupełnie gładkie. 
Używamy je na oczyszczoną skórę, przecierając delikatnie twarz wpierw stroną wytłoczoną, a następnie stroną gładką. Po zastosowaniu skóra jest wyraźnie wygładzona, oczyszczona i nawilżona. 
Trzeba bardzo pilnować, żeby dobrze zamknąć pudełko po użyciu, gdyż w innym razie płatki szybko wyschną i trzeba będzie je wyrzucić. 

Muszę się przyznać, że bardzo lubię ten produkt i efekt, który widzę na skórze twarzy po ich użyciu, jednak raczej zrezygnuję z ich ponownego kupna ze względu na cenę. Z tego co widziałam, kosztują w granicach 80 zł. Ciężko ukryć, że nie jest to więc produkt tani. Można się na niego skusić w ramach jakiejś promocji, ale uważam, że cena regularna jest po prostu zbyt duża. 

sobota, 7 kwietnia 2018

Crystal Peeling Gel - Skin79

Kryształowy peeling żel kupiłam, gdyż usłyszałam, że był pierwszym tego typu produktem dostępnym na rynku i że jest porównywalny z Vita Lemon Sparklin peeling gel z firmy Mizon (który od dłuższego czasu jest niedostępny a rynku). Szukając godnego zastępcę mojego ulubionego Mizonowego peelingu, kupiłam więc produkt z firmy Skin79 którą bardzo lubię i z której mam bardzo dużo kosmetyków. 
Gdyby nie fakt, że Vita Lemon Sparklin peeling gel z Mizona jest po prostu bezkonkurencyjny, uznałabym Crystal Peeling Gel jako jeden z najlepszych kosmetyków peelingujących jakie miałam. 
Peeling ze Skin79 mogłabym spokojnie porównać z Sleek Egg skin peeling z Holika Holika, który również jest bardzo dobry, ale nie działa na moją skórę tak dobrze, jak ten z firmy Mizon. 

Podsumowując Crystal Peeling Gel ze Skin79 jest naprawdę dobrym, fajnym produktem. Nie podrażnia skóry atopowej i delikatnie ją złuszcza. Warto go mieć półce w łazience. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...